Czy to nie przesada,
że co drugiemu przedmiotowi, który mi wpada w ręce,
próbuję dać drugie życie ???
Na zdjęciach klosz po starej lampie, który został przeze mnie ocalony, już prawie wylądował
w koszu na śmieci,
a teraz pełni funkcję wazonika na kwiaty.
Na razie swoje miejsce znalazła w nim gałązka zasuszonej gipsówki.
W sumie na żywe kwiaty również się nada, wystarczy tylko wstawić do niego dodatkowy pojemnik z wodą.
Co o TYM myślicie czy TO wypada !!! żeby ze starej lampy robić wazon na kwiaty :-)
